NRS-IMPORT Strzelanina w Monachium: 18-latek zabił 9 osób, ranił 16 a potem popełnił samobójstwo

NRS-IMPORT

Strzelanina w Monachium

Monachium przeżyło chwile grozy. Nie wiadomo było, czy w centrum handlowym Olympia działał szaleniec, czy zamachowiec. Okoliczności zbrodni wskazują raczej na szaleńca, ale policja prowadzi śledztwo w różnych kierunkach.
Deutschland Tödliche Schießerei in München
Policjanci z jednostek specjalnych w postawie strzeleckiej przed wejściem do centrum handlowego Olympia
W strzelaninie, do której doszło w piątek (22.07) wieczorem w wielkim centrum handlowym Olympia w Monachium, zginęło 9 osób a 16 zostało rannych, w tym trzy ciężko. Strzelał z pistoletu 18-letni Niemiec pochodzenia irańskiego, który działał w pojedynkę. Pierwsze strzały oddał w barze McDonald's w pobliżu galerii handlowej, a potem strzelał w niej do przypadkowych klientów będących na zakupach. Poinformował o tym na konferencji prasowej o 2:25 w nocy prezydent, czyli komendant, monachijskiej policji Hubertus Andrä.
Szaleniec czy terrorysta?
Napastnik od "przynajmniej dwóch lat" mieszkał w Monachium. Nie był znany policji.Jego ciało znaleziono o wpół do dziewiątej wieczorem w piątek, w bocznej uliczce, w odległości około kilometra od kompleksu handlowego Olympia, powiedział Andrä. Tam też zabezpieczono pistolet, z którego strzelał. Wcześniej, podczas ucieczki z miejsca zbrodni, natknął się na patrol policjantów po cywilnemu, którzy wezwali go do zatrzymania i, widząc że nie reaguje, użyli broni. Nie wiadomo, czy napastnik został postrzelony. Odpowiedź na to pytanie da obdukcja jego zwłok.
Deutschland Olympia Einkaufszentrum in München Einsatzfahrzeug
Nocna konferencja prasowa monachijskiej policji. W środku siedzi komendant Andrä
W dalszym ciągu nic nie wiadomo o motywach działania sprawcy. Policja nie może na razie powiedzieć, czy działał w amoku, czy też jego czyn miał charakter zamachu terrorystycznego. W tej sprawie prowadzi się intensywne śledztwo. "Na razie wychodzimy z założenia, że mieliśmy do czynienia ze strzelaniną", oświadczył komendant monachijskiej policji.
Jeden czy trzech sprawców?
Przez dłuższy czas policja wychodziła z założenia, że napastników było trzech, i że byli uzbrojeni w karabiny, Nieporozumienie wzięło się stąd, że tuż po strzelaninie spod centrum handlowego z dużą prędkością odjechał samochód z dwoma mężczyznami. Policja uznała ten incydent za ucieczkę dwóch napastników z miejsca zbrodni. Później okazało się, że były to paniczna reakcja dwóch klientów przerażonych strzelaniną.
Sprawa ta zaważyła na ogłoszeniu w Monachium stanu nadzwyczajnego, wstrzymaniu ruchu komunikacji miejskiej, ewakuacji dworca głównego i zablokowaniu dróg dojazdowych do miasta. Po ustaleniu, że strzelający działał sam o trzeciej w nocy uruchomiono ponownie pociągi, metro, tramwaje i autobusy i odwołano stan "ostrego zagrożenia terrorystycznego".
Pełna mobilizacja policji
Monachijska policja stanęła na wysokości zadania, choć nie udało się jej ująć sprawcy. W sumie, w pościgu za nim uczestniczyło 2 tys. 300 policjantów i funkcjonariuszy służb specjalnych. Do Monachiu ściągnięto także słynną niemiecką jednostkę antyterrorystyczną GSG 9 i jej austriacki odpowiednik - oddział Cobra. Poprosiła o to strona niemiecka.
Deutschland Tödliche Schießerei in München
Pierwsze kwiaty na miejscu tragedii
Niemieckie media chwalą sprawność policji, która działała tak, jak gdyby w Monachium miało dojść do serii zamachów terrorystycznych w różnych punktach miasta, tak jak w Paryżu 13 listopada ubiegłego roku. Nie były to dzialania na wyrost, tylko - jak podkreślił szef monachijskiej policji - liczenie się przez władze z każdym możliwym scenariuszem.
W miarę krystalizowania się sytuacji odwoływano po kolei poszczególne kroki nadzwyczajne, takie jak wstrzymanie ruchu pociągów, czy stan ostrego pogotowia w szpitalach.
Deutschland Tödliche Schießerei in München
Sceny jak z filmu akcji: policyjne radiowozy na ulicach stolicy Bawarii
Bawarska policja na dużą skalę wykorzystała media społecznościwe, przez które informowano mieszkańców Monachium o rozwoju sytuacji i udzielano im wskazówek, jak mają się zachować. Rzecznik monachijskiej policji Marcus da Gloria Martins zebrał pochwały za rzeczową i spokojną postawę w chwilach największego napięcia i wyjątkowo sprawną politykę informacyjną, zwłaszcza przy użyciu Twittera i Facebooka.
Życie w Monachium wraca do normy
Od wczesnych godzin rannych życie w stolicy Bawarii stopniowo się normalizuje. Działa komunikacja miejska, policja zniosła blokady na drogach. Otwierane są sklepy i punkty usługowe. W mieście panuje spokój i "nastrój nadzwyczajnej powagi", jak donoszą niemieckie media. W miejscu, w którym zginęli zastrzeleni przez 18-latka ludzie przechodnie składają pierwsze kwiaty i zapalają znicze.

ГЕРМАНИЯ Что известно о стрельбе в Мюнхене


В Мюнхене в результате стрельбы в одном из торговых центров погибли 9 человек и нападавший, 21 человек получил ранения. Что известно об этом происшествии, и какие меры предпринимаются властями?
Полиция в Мюнхене
Полиция в Мюнхене
Где произошла стрельба?
Вечером в пятницу, 22 июля, в Олимпийском торговом центре в Мюнхене была открыта стрельба. По данным полиции, это началось у ресторана быстрого питания, позже продолжилось в торговом центре. Информация о стрельбе в центре города, в районе Штакус не подтвердилась.
Сколько жертв?
Полиция подтвердила, что погибли 9 человек, предполагаемый преступник совершил самоубийство. 21 человек ранен, из них трое тяжело.
Кто стрелял?
По данным полиции, преступление совершил один человек. Предполагаемый преступник - 18-летний немец иранского происхождения, более двух лет проживавший в Мюнхене. Ранее он не попадал в поле зрения полиции. Вскоре после начала стрельбы в 17.50 часов он был легко ранен прибывшими на место преступления полицейскими в гражданской форме. Позже ему удалось скрыться. Примерно в 20.30 по местному времени преступник был найден мертвым на одной из улиц, прилегающих к торговому центру. По данным полиции, он совершил самоубийство.
Как сообщил начальник полицейского управления Мюнхена Хубертус Андре (Hubertus Andrä) на пресс-конференции ночью в субботу, 23 июля, первоначальные сообщения о трех участниках стрельбы не подтвердились. Также не подтвердилась информация, что преступник использовал длинноствольное оружие. Рядом с ним был найден пистолет.
Можно ли говорить о теракте?
О мотивах и контактах преступника у полиции пока нет никаких данных, заявил Хубертус Андре.
Глава ведомства федерального канцлера Петер Альтмайер (Peter Altmaier) заявил, что не исключает террористического характера преступления в Мюнхене. Следователи работают в том числе и в этом направлении, отметил он. Вице-канцлер ФРГ Зигмар Габриэль призвал "не спекулировать" по следам нападения в Мюнхене. Глава МИД ФРГ Франк-Вальтер Штайнмайер (Frank-Walter Steinmeier) заявил, что мотивы преступления в Мюнхене пока остаются невыясненными. "Улики до сих пор противоречивы", - говорится в заявлении министра.
Кризисный режим работы
На субботу, 23 июля, в Берлине намечено заседание правительства Германии с участием канцлера Ангелы Меркель (Angela Merkel) и всех профильных министров. В "кабинет безопасности" входят министры иностранных дел, обороны, внутренних дел и глава ведомства федерального канцлера.
Из-за преступления в Мюнхене глава МВД ФРГ Томас де Мезьер (Thomas de Maizière) прервал визит в США, куда он отправился в отпуск. Незамедлительно по приземлению в Нью-Йорке де Мезьер распорядился вылететь обратно в Германию.
В Мюнхене отменено объявленное ранее особое положение
В связи со стрельбой в торговом центре в Мюнхене было объявлено особое положение. С помощью специальной системы оповещения Katwarn горожане получили на смартфоны сообщение с просьбой не покидать свои дома. Бавария обратилась за помощью к Федеральной полиции и другим федеральным землям. В ближайшие часы ожидается прибытия отрядов спецназначения из ряда других федеральных земель.
В городе было полностью остановлено движение городского и пригородного общественного транспорта, закрыт и оцеплен главный железнодорожный вокзал. Полиция призвала автомобилистов покинуть автобаны близ Мюнхена. В час ночи по местному времени (2.00 мск) в субботу общественный транспорт в городе возобновил работу.
По словам Хубертуса Андре, мюнхенская полиция, с точки зрения безопасности, не видит необходимости для отмены массовых мероприятий, запланированных в городе на выходные дни.
смотрите также:

Munchen.- Neun Tote bei Schießerei in München - Einzeltäter identifiziert

Neun Tote bei Schießerei in München - Einzeltäter identifiziert

Ein 18 Jahre alter Deutsch-Iraner soll für die tödliche Schießerei in München verantwortlich sein. Das Motiv für die Tat ist noch unklar. Die Lage in der Stadt normalisiert sich wieder.
Deutschland Tödliche Schießerei in München
Die Schießerei im Münchner Norden geht nach Einschätzungen der Polizei auf einen Einzeltäter zurück. Ein 18 Jahre alter Mann soll die Schüsse am frühen Freitagabend abgegeben haben - zunächst in einem Schnellrestaurant und dann an einem Einkaufszentrum. Das sagte Münchens Polizeipräsident Hubertus Andrä in der Nacht. Neun Menschen wurden erschossen, 16 weitere verletzt. Der mutmaßliche Täter tötete sich später selbst.

Deutschland Olympia Einkaufszentrum in München Einsatzfahrzeug
Zunächst war die Lage in der bayrischen Landeshauptstadt unübersichtlich gewesen. Zeitweise war von bis zu drei Tätern mit Gewehren die Rede. Die Polizei sprach von einer "akuten Terrorlage" und die Stadt rief den "Sonderfall" wegen einer "Amoklage" aus. Insgesamt waren 2300 Sicherheitskräfte im Einsatz – darunter die Anti-Terror-Einheit GSG9 des Bundes, Spezialeinheiten aus mehreren anderen Bundesländern sowie ein Sondereinsatzkommando aus Österreich.
Die Tat ereignete sich im Umfeld des Olympia-Einkaufszentrums im Norden der Stadt
Das öffentliche Leben in der Stadt stand komplett still: U-Bahnen, Busse und Straßenbahnen fuhren nicht, der Hauptbahnhof wurde evakuiert, Restaurants schlossen aus Sicherheitsgründen und die Polizei riet allen Münchnern, zu Hause zu bleiben und öffentliche Plätze zu meiden. Unklar war zunächst, ob es in der Innenstadt weitere Attacken geben könnte. Auch dort rückten schwer bewaffnete Polizisten aus. Es gab mehrere Fehlalarme wegen angeblicher Schüsse. Die Polizei sprach später von einer "massiven Verunsicherung der Bevölkerung".
Täter bislang nicht aufgefallen
Deutschland Olympia Einkaufszentrum in München Polizeichef Andra-Adressen
Münchens Polizeipräsident Hubertus Andrä informiert über die Einzelheiten der Tat
In der Nacht trat Polizeipräsident Andrä vor die Presse und gab erste Einzelheiten bekannt. Demnach handelte es sich bei dem mutmaßlichen Schützen um einen 18 Jahre alten Deutsch-Iraner, der schon seit Jahren in München lebt und der Polizei bislang nicht aufgefallen war. Er soll am frühen Abend die ersten Schüsse in einem Schnellrestaurant abgegeben, dann am Olympia-Einkaufszentrum weiter um sich geschossen und dann die Flucht ergriffen haben. Nach der Bluttat sei er früh von einer Zivilstreife gestellt worden, die auch auf ihn geschossen habe. Unklar blieb bislang, ob der 18-Jährige dabei auch getroffen wurde. Seine Leiche wurde etwa einen Kilometer vom Einkaufszentrum entfernt in einer Nebenstraße gefunden. Dort konnte auch eine Pistole sichergestellt werden.
Unklarheit herrscht über die Hintergründe der Tat. Die Polizei hat bislang keine Informationen darüber, ob es ein Terrorakt oder ein Amoklauf war. "Wir gehen momentan von einer Schießerei aus", sagte Polizeipräsident Andrä lediglich. Hinweise auf einen islamistischen Hintergrund gebe es nicht. Nähere Erkenntnisse erhoffen sich die Behörden durch die Ermittlungen im Umfeld des jungen Mannes. Am Morgen durchsuchte die Polizei im Münchner Stadtteil Maxvorstadt eine Wohnung. Das mehrstöckige Wohnhaus wurde weiträumig abgesperrt, Ermittler trugen Kartons aus dem Haus. Unklar blieb zunächst, ob der Einsatz der Wohnung des Täters oder der Wohnung von dessen Vater galt. Die Polizei rief zudem die Bevölkerung auf, den Ermittlern mögliche Handy-Aufnahmen vom Tatort zur Verfügung zu stellen, um den Ablauf der Tat zu klären.
Deutschland Tödliche Schießerei in München
Am Zugang zur U-Bahnstation Olympia-Einkaufszentrum wurden Blumen niedergelegt

Munich.- "Varios muertos" en un tiroteo en el centro comercial Olympia de Múnich


"Varios muertos" en un tiroteo en el centro comercial Olympia de Múnich



Uno de los tiradores en la azotea del parking del centro comercial. Se oye gritar 

El tiroteo contado desde las redes
GALERÍA DE IMÁGENES: Múnich en alerta


El terror golpea de nuevo el corazón de Europa. Este viernes a primera hora de la tarde se ha producido un tiroteo en el centro comercial Olympia de Múnich. En el ataque habrían participado tres tiradores. Todos ellos, que al parecer portan "armas largas", se han dado a la fuga, por lo que la policía ha realizado un gran despliegue por toda la ciudad para tratar de encontrarlos. A última hora de la noche un portavoz policial ha afirmado que no está claro si los culpables siguen en Múnich o en zonas periféricas. Tras varias horas de búsqueda de los fugitivos el ministro alemán de Asuntos Exteriores, Frank-Walter Steinmeier, ha dicho que el motivo del "horrible" ataque no está claro y que las evidencias "son contradictorias".
A última hora de la tarde fuentes policiales hablabande "alta alerta terrorista en Múnich", aunque afirman que no hay indicios de que se trate de terrorismo islamista.
También a última hora de la tarde la policía de Múnich ha confirmado que hay ocho muertos y un número indeterminado de heridos.


Polizei München 

La policía está investigando si un noveno cadáver aparecido en las inmediacionespertenece a uno de los atacantes. La revista alemana Focus ha informado de queuno de los asaltantes se ha suicidado a la puerta del centro comercial, aunque una cadena de televisión lo ha desmentido.
Un portavoz policial ha asegurado que no conocen el motivo del ataque pero sospechan que pueda tratarse de un ataque terrorista"Hay tiradores a la fuga que son peligrosos", ha dicho.
Durante la operación en curso para encontrar a los autores del atentado se ha decretado el estado de excepción en la ciudad. La Policía ha evacuado la estación de trenes y se ha suspendido la circulación ferroviaria, los trenes no pueden ni entrar ni salir de la ciudad. Uno de los autores ha huido a través de una boca de metro, por lo que también se ha paralizado el metro en el centro de la ciudad así como la circulación de autobuses. Todo el transporte público está paralizado.
La policía muniquesa ha pedido a la gente que permanezca en sus casas y abandone las calles. Todos los taxistas han sido alertados para que no recojan al tirador o tiradores para ayudarlos a escapar. La policía también ha pedido a los vecinos de la ciudad que no compartan en las redes sociales imágenes de las operaciones policiales para evitar dar información a los sospechosos.
Como ya ha sucedido en otras ciudades donde han tenido lugar atentados terroristas los muniqueses han ofrecido sus casas como lugar seguro para quienes hayan sido sorprendidos en la calle por el tiroteo y no puedan volver a casa.. Para ello, según informa la BBC, están usando en redes sociales el hastag #OffeneTür (puerta abierta). Según informa Der Spiegel las personas que no puedan llegar a casa pueden refugiarse en el Parlamento regional de Baviera. Las mezquitas de la ciudad también han ofrecido refugio.


Hace unos días, en el Gobierno alemán avisó de posibles e inminentes atentados en su territorio.
El centro comercial se llama Opympia (más conocido como #Oez) y está en el distrito de Moosach. El tiroteo tuvo lugar en un restaurante de comida rápida en el interior del centro comercial y mucha gente huyó del lugar corriendo. Varias ambulancias se desplazaron hasta allí y la policía cerró todos los accesos y vigila la zona con un helicóptero.
El ministro del Interior ha interrumpido sus vacaciones para seguir los acontecimientos y participar en una reunión de urgencia que el gabinete de urgencia celebrará este sábado a mediodía para evaluar la situación. El presidente norteamericano, Barack Obama, ha ofrecido todo el apoyo que sea necesario y el presidente del Consejo Europeo, Donald Tusk, ha afirmado en su cuenta de Twitter que "toda Europa está ahora con Múnich", acompañando y apoyando a los muniquenses y alemanes.
Los especialistas en terrorismo habían avisado de la posibilidad de atentados en"objetivos blandos" poco vigilados como centros comerciales, escuelas u hospitales. El centro Olympia posee más de 150 tiendas. Los viernes por la tarde suele registrar el mayor número de visitas a la semana.
El festival musical Tollwood que se iba ha celebrar en Múnich ha sido cancelado y la policía ha pedido a los asistentes que se vayan a sus casas.
La policía de Baviera estaba en alerta desde hace cinco días tras el ataque de un inmigrante afgano de 17 años en el interior de un tren.
Facebook ha activado en Munich el sistema de localización Safety Check.
La policía ha confirmado que el segundo tiroteo, a cinco kilómetros del primero,era en realidad una falsa alarma.

Decenas de personas acompañan cada día a enfermos que reciben cuidados paliativos. El último beso.

Decenas de personas acompañan cada día a enfermos que reciben cuidados paliativos
La empatía y la capacidad de escucha son dos cualidades fundamentales en su labor

Siempre hay una historia detrás que te acerca a esa realidad. Para Bárbara Franceschi fue la muerte de su hermano de 14 años lo que la situó ante la imperceptible línea que separa la vida de la muerte, "ese umbral en el que estamos todos". Ella sabe que el beso más difícil no es el primero, sino el último, "porque no habrá otro después", y por eso colabora ayudando a enfermos terminales y a sus familias a afrontar el momento de cruzar de un lado al otro de la línea. Un viaje del ser al recuerdo.
El recuerdo de Ana Blanco comenzó hace 29 años, cuando ella contaba 40 y la llamaron para comunicarle que su marido había fallecido en un accidente de tráfico. Luego llegaron el recuerdo de su madre y el de su padre y ahora esta funcionaria jubilada utiliza su experiencia personal para aliviar el dolor de los últimos días de otras personas. "Me marcó mucho el final de la vida de mi padre. Me di cuenta de que en esa fase ellos necesitan escuchar a alguien que les hable, sentir que les cogen de la mano", rememora.
Los cuidados paliativos son algo así como la sala de embarque al último viaje. Cuando un profesional menciona esas dos palabras, el enfermo sabe que no hay más opciones, que empieza la cuenta atrás.
No es fácil caminar hacia la muerte, por eso decenas de personas colaboran cada día para hacer más fácil el trayecto. Muchas de ellas forman parte del Programa para la Atención Integral a Personas con Enfermedades Avanzadas impulsado por la Obra Social La Caixa, que los reunió hace unos días para dar a conocer su labor.
Bárbara forma parte desde hace siete años de la Fundación Porque Viven, una organización que apoya a menores en cuidados paliativos y a sus familiares. "Les damos atención psicológica, los acompañamos, hacemos reuniones de madres que han perdido a sus hijos para que ayuden a otras en la misma situación", comenta esta terapeuta de 62 años. "El sufrimiento no puede evitarse, pero sí podemos abrir otras ventanas a las que los familiares pueden asomarse después de la muerte", explica.
Bárbara habla de abrir las puertas del Hades con la misma naturalidad que cuenta las anécdotas sobre sus seis hijos y 11 nietos. Como si la muerte no fuera la muerte. "Mi percepción de ella ha cambiado desde que trabajo con estas familias. La miro más de cerca. Creo que forma parte del ciclo vital y nosotros trabajamos con la vida. Cuando alguien muere, ya está. Se acabó. Trabajamos con los niños mientras ellos están aquí".
Lejos del pesimismo y la oscuridad que se asocian a ese momento, Bárbara habla de luz, de esperanza, "pero no esperanza de vida, sino de que siempre hay algo que merece la pena, algo por lo que puede ser hermoso vivir hasta el último minuto. Tú sigues existiendo y tu ilusión sigue viva".
La ilusión fue el alimento de la mamá de Sam, un bebé marroquí muy deseado y buscado por sus padres que nació con una enfermedad congénita. "Yo le hablaba de lo hermoso que era aquel niño de dos años y ella sólo quería que le contara cosas de España, de nuestra cocina, de nuestra cultura...Necesitaba evadirse, saber que otra vida era posible".
Sam vivió dos años, pero Bárbara no olvida la 'historia de amor' que se creó con el pequeño y su familia. "Todas te dejan algo maravilloso", por eso los voluntarios como ella no quieren oír hablar de la llamada 'muerte dulce' o de tener una 'buena muerte', sino de la "buena vida. Hasta el final".
Bárbara, Ana, y todas las personas que aportan su granito de arena en esta tarea coinciden en la importancia de tener optimismo y empatía. "Además es fundamental la labor de escucha. No podemos hacer preguntas, sólo atender a lo que ellos nos quieran decir", asegura Ana cuando le preguntamos qué cree que se necesita para hacer lo que hace. Bárbara coincide: "Se trabaja con la escucha y con la idea de satisfacer lo que los enfermos quieren". La terapeuta se acuerda de un paciente que tenía mucha ilusión por reunir a toda su familia dispersa para celebrar una comida, o de aquella niña de 8 años que siempre jugaba a esconderse cuando iban a su casa, "se lo tomaba como un juego".
En España, más de 100.000 personas necesitan cuidados paliativos en la actualidad y de ellos, sólo la mitad, unos 50.000, los reciben Rafael Mota Vargas, presidente de la Sociedad Española de Cuidados Paliativos(Secpal). En su opinión, el sistema sanitario español no tiene suficientes recursos a nivel material, "falta equidad entre las comunidades y se necesita voluntad política para avanzar" en esta área. Mota también demanda una acreditación específica para los profesionales de paliativos y un reglamento que avale su formación especializada.
nivel emocional, los voluntarios "tienen que ser personas sanas y alegres, emocionalmente estables y que tengan una vida divertida, porque van a relacionarse con la muerte y lo que les sostiene está fuera de su actividad de voluntariado", añade Ricardo, profesional médico que colabora con la Fundación Porque Viven.
Además de la sensibilidad que se presupone a unos y otros, el presidente de Secpal cree que es necesario incidir en la formación de la extensa red de colaboradores que se ha expandido por toda España.
Ana, por ejemplo, recibió un curso de formación en el Hospital de San Rafael a través de los Hermanos de San Juan de Dios para acompañar a personas mayores que reciben cuidados paliativos. Esta antigua funcionaria acude al centro al menos dos veces a la semana y recuerda con especial cariño a una mujer que había roto los lazos con toda su familia y estaba completamente sola. La paciente necesitaba hablar y Ana maneja con destreza las palabras.