Toque de atención de Rajoy.- Investidura a la primera o elecciones inmediatas.

El líder del PP intensifica su presión sobre Rivera para que se comprometa ante el Rey a respaldar la formación de Gobierno
El Rey acelera los contactos para que la investidura pueda ser a primeros de agosto

La presidenta del Congreso, Ana Pastor, informa de su reunión con el...
La presidenta del Congreso, Ana Pastor, informa de su reunión con el Rey para formar Gobierno.
Mariano Rajoy no está dispuesto a jugar al gato y al ratón, ni al tira y afloja conCiudadanos. El candidato del PP quiere decidirlo todo de una tacada, echar un órdago, porque el tiempo, y los números, apremian: o hay una investidura en el primer intento o el país quedará abocado a las terceras elecciones, salvo que haya un plan alternativo que sólo pasaría por conjugar un Gobierno multipartito de izquierdas más las fuerzas independentistas.
O lo toman o lo dejan. Ésa es la partida en la que está decidido a apostar y en la que espera que todos, Albert Rivera el primero, expongan sus cartas sobre la mesa del Rey la próxima semana.
El candidato del PP cuenta con siete días para explicar los riesgos, hacer ofertas, escuchar demandas, y presionar. Acucian los Presupuestos, los compromisos con Bruselas, la subida de las pensiones e incluso la revisión del sueldo de los funcionarios.

La formación rápida, en la primera quincena de agosto, de un gobierno estable que en plenitud de facultades pueda tomar decisiones es, insisten en Génova y en Moncloa, «responsabilidad en primer lugar del PP, pero también de todos los demás». Y añaden: «La abstención de Ciudadanos y el no del PSOE bloquean el camino; no facilitan nada, nos conduciría a las terceras elecciones».
Felipe VI ha convocado ya ronda de consultas con los representantes de las fuerzas parlamentarias. Empezará el martes y acabará el jueves. Catorce interlocutores en sólo tres días; ronda rápida si se compara con la primera que llevó a cabo tras el20-D y a la que dedicó cinco jornadas. El Rey, como apuntó ayer la presidenta del Congreso, Ana Pastor, no se desmarca del «interés» que hay por parte de todos «en tener un Gobierno lo antes posible y un debate de investidura también lo antes posible».

Resultados de la negociación

Habrá que esperar al próximo jueves para comprobar los progresos en la negociación de gobernabilidad. En función de los mismos, Rajoy decidirá la respuesta que dará al Rey si le ofrece de nuevo ser candidato a la investidura. En el círculo del presidente en funciones hay una opinión casi unánime: no debe aceptar el encargo si no tiene garantizados los respaldos suficientes para lograr la confianza de la Cámara en el primer intento. Al debate de investidura se va, en las actuales condiciones, a sufrir, sí, pero para ganar.
Y, además, Rajoy no se prestará a sucesivas oportunidades. Sólo está dispuesto a una tirada. La hipótesis de Pablo Iglesias aventurando que el candidato popular se presentará ahora a la investidura y perderá, y volverá a intentarlo en septiembre y entonces la sacará adelante con la abstención del PSOE, carece de base, afirman en Moncloa.
El momento de formar Gobierno es ahora, recalcan en el PP, y se apresuran a garantizar que, pese a la urgencia, no existe ningún pacto con las fuerzas nacionalistas para conseguirlo. «Sólo hemos hecho una oferta y ha sido al PSOE y Ciudadanos», aseguró ayer el secretario general del grupo parlamentario, José Antonio Bermúdez de Castro. Los populares acusan a C's de «sobreactuar» a cuenta de los polémicos 10 votos que presumiblemente aportaron los nacionalistas a los candidatos de PP y C's en la Mesa del Congreso.

Presión sobre Ciudadanos

Ayer, los vicesecretarios del PP se sumaron a la estrategia de poner a Ciudadanos frente al espejo de la realidad. El de Organización, Fernando Martínez-Maillo, pidió a la formación naranja que se «arremangue», se preste a negociar con el PP y se decida a dar el sí a la investidura de Rajoy. Y no olvidó redoblar la apuesta advirtiendo de que podría llegar a ponerse en marcha la vía del pacto de izquierdas -PSOE y Podemos- junto a independentistas y nacionalistas -ERC, Convergència yPNV-, que a buen seguro Ciudadanos rechaza de plano. «La suma sí da», avisó Maillo.
El vicesecretario del PP insistió en que «las opciones de acuerdo con Ciudadanos están todas abiertas» por lo que en su partido mantienen la confianza en que se producirá finalmente una «apertura» que incluso podría hacer que un acuerdo de investidura se convierta en un acuerdo de Gobierno en el que haya miembros de C's. Los populares incluso no ven con malos ojos un Ejecutivo en el que el propio Rivera ocupara una vicepresidencia.
Por su parte, el de Comunicación, Pablo Casado, prefirió dirigirse al PSOE recordándole su historia como partido de Estado dispuesto a los grandes acuerdos en favor del interés general.
En Moncloa, habida cuenta de los plazos que ha empezado a marcar el Rey con la convocatoria de su ronda de contactos para la próxima semana, consideran ya demasiado precipitada la posibilidad de celebrar un debate de investidura los días 2 y 3 de agosto. Cada vez cobra más fuerza la opción del día 9, con primera votación el día 10, en la que se requiere de mayoría absoluta, y segunda y definitiva votación el día 12, en la que ya sólo hacen faltan más síes que noes para conseguir la confianza de la Cámara.

POLITYKA Media: "Grupa Wyszehradzka staje się koalicją anty-Merkel"

POLITYKA

Media: "Grupa Wyszehradzka staje się koalicją anty-Merkel"

To, co zaczęło się jako luźne forum współpracy w Europie Środkowej teraz staje się przeciwwagą do polityki brukselskiej – to jedna z opinii niemieckich mass mediów o poczynaniach Grupy Wyszehradzkiej.
Polen - Treffen der Visgard-Gruppe in Warschau
Grupa w najlepszej komitywie...
W związku z czwartkowym (21.07.2016) spotkaniem szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej: Polski, Węgier, Czech i Słowacji niemieckie mass media zwracają oczy na Warszawę.
Portal informacyjny heute.de zauważa: „Byli prymusi Unii Europejskiej przyprawiają o ból głowy nie tylko Brukselę. Węgry jako pierwszy kraj postawiły zasieki graniczne dla powstrzymania napływu uchodźców i wystąpiły ze skargą do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości przeciwko unijnym kwotom uchodźców.
W ten sam ton uderzają polscy politycy, dla których ostatnie zamachy we Francji, Belgii i Niemczech służą za podstawę, by teraz tym bardziej odmawiać przyjmowania uchodźców. Dla państw Europy Środkowej i Wschodniej polityka przyjaznego przyjmowania uchodźców nie tylko zakończyła się fiaskiem, ale - jak twierdzi węgierski premier Orban - wspiera terroryzm i budzi strach”.
Polen - Treffen der Visgard-Gruppe in Warschau
W Polsce kursuje pomysł, by Grupę Wyszehradzką rozbudować do liczącej się przeciwwagi wobec Niemiec w UE
Korzystają najwięcej
Jak pisze portal informacyjny ZDF: „Tymi stwierdzeniami państwa Grupy Wyszehradzkiej wysyłają nie tylko jasne przesłanie do Brukseli, ale przede wszystkim zaczynają przekształcać się w koalicję anty-Merkel. Grupa Wyszehradzka zwraca na siebie uwagę przede wszystkim swym kategorycznym 'nie' wobec europejskich reform, ustaw, projektów i kwot, które rzekomo podważają ich narodową suwerenność. Przy czym korzystają one z subwencji brukselskich, inwestycji z krajów starej Europy, swobód przysługujących pracobiorcom i podróży bez granic wewnątrz Unii Europejskiej jak żaden inny region w Europie” – wylicza heute.de.
„Niezadowolenie wywołało przede wszystkim berlińskie spotkanie państw założycielskich pierwotnej Wspólnoty Europejskiej tuż po referendum w Wielkiej Brytanii ws. Brexitu. Wschodni Europejczycy czuli się pominięci i ostrzegali przed podziałem Europy ale w rzeczywistości to oni sami od dawna już ją dzielą.
Warszawski szczyt Grupy Wyszehradzkiej jest pierwszym spotkaniem czworga partnerów na najwyższym szczeblu politycznym od czasu brytyjskiego referendum. Po spotkaniu w Warszawie nie należy się raczej spodziewać jakichś szczególnych pomysłów ze strony premierów Szydło, Orbana, Sobotki i Fico w sprawie przyszłości Europy. Raczej sformułują oni żądanie mniej Europy. Polska pracuje nad nowym traktatem europejskim, przyznającym więcej miejsca narodowej suwerenności. Ale zalet Unii Europejskiej korzystające z niej państwa nie mają zamiaru nawet tykać”, zaznacza Matthias Szczerbaniewic w swej relacji z Warszawy.
Opór podoba się ludziom
Portal informacyjny rozgłośni DLF zaznacza, że przez referendum ws. Brexitu państwa Grupy Wyszehradzkiej czują się jeszcze bardziej utwierdzone w swoim europejskim kursie. Swoją koncepcję ‘Europy Ojczyzn' uważają za jeden z powodów, dla których ich społeczeństwa jeszcze w zdecydowanej większości zadowolone są z członkostwa w Unii Europejskiej”, pisze Florian Kellermann na portalu DLF, zaznaczając, że państwa te „są coraz bardziej świadome swojej siły ekonomicznej. Do tej pory wzrost gospodarczy w krajach Grupy Wyszehradzkiej wynika przede wszystkim z niskiego poziomu płac. Lecz kraje te powoli chcą odchodzić od tego modelu gospodarczego i jest to jeden z punktów, który dziś będzie omawiany w Warszawie".
Autor DLF zaznacza także, że „w narodowo-konserwatywnych kręgach w Polsce kursuje pomysł, by Grupę Wyszehradzką rozbudować do liczącej się przeciwwagi wobec Niemiec w UE. Grupa miałaby ściśle współpracować z innymi państwami członkowskimi UE: Rumunią, Bułgarią, Słowenią i Chorwacją, czy nawet przyjąć je do swojego grona. Ale nawet w swojej obecnej formie Grupa Wyszehradzka w przyszłości będzie odgrywać coraz ważniejszą rolę w Europie”, konstatuje Florian Kellerman.

TÜRKEI Erdogan will nach Putschversuch türkisches Militär umbaue


Lange Zeit galt die türkische Armee als letzte Instanz, die sich dem Einfluss des türkischen Präsidenten Erdogan halbwegs entziehen konnte. Das soll sich nun rasch ändern.
Am 21.07.2016 sind erneut tausende Anhänger der türkischen Regierung auf die Brücken und zentralen Plätze gezogen. (Foto: Reuters)
Wie in den vergangenen Nächten zogen tausende Anhänger der türkischen Regierung auf die Brücken und zentralen Plätze
Der türkische Präsident Recep Tayyip Erdogan hat knapp eine Woche nach dem gescheiterten Putschversuch eine Neustrukturierung des Militärs angekündigt, während seine Anhänger erneut auf die Straßen strömten. Erdogan zufolge ist ein weiterer Umsturzversuch möglich, auch wenn dies schwieriger geworden sei. "Wir sind wachsamer", betonte das Staatsoberhaupt. Das Militär müsse aus dem Putschversuch ernste Lehren ziehen. "Wir können es uns nicht leisten, selbstzufrieden zu sein", erklärte Erdogan. In einem Interview mit der Nachrichtenagentur Reuters räumte der Präsident ein, dass es vor der Militärrevolte "erhebliche Lücken und Schwächen" im Geheimdienst gegeben habe.
Der gerade erst für drei Monate verhängte Ausnahmezustand könne problemlos verlängert werden, sagte der Präsident. Kritiker werfen Erdogan einen immer autoritäreren Führungsstil vor. Durch den Ausnahmezustand haben die Erlasse des Staatschefs nun Gesetzeskraft.
Europäische Regierungen, US-Vizepräsident Joe Biden und UN-Generalsekretär Ban Ki Moon riefen die Türkei dazu auf, beim Vorgehen gegen die Putschisten die Menschenrechte zu wahren. In den vergangenen Tagen sind Zehntausende Militärs, Richter, Lehrer und Akademiker aus dem Staatsdienst entlassen worden. Mehrere Tausend wurden verhaftet.
Auch eine Woche nach dem Umsturzversuch sichern Polizeikräfte die Innenstädte (Foto: AFP)
Auch eine Woche nach dem Umsturzversuch sichern Polizeikräfte viele Innenstädte
Um das Gedenken an die Opfer des Putschversuchs wach zu halten, soll der 15. Juli zum Feiertag werden. Das soll sicherstellen, "dass künftige Generationen niemals all die heldenhaften Zivilisten, Polizisten und Soldaten vergessen werden, die am 15. Juli demokratischen Widerstand geleistet haben", sagte Erdogan in Ankara. Die Zahl der Todesopfer sei auf 246 gestiegen - getötete Putschisten nicht mitgerechnet. Fast 2200 Menschen seien verletzt worden, sagte Erdogan.
Mit Fahnen und Fackeln auf die Brücken
Wie bereits in den vergangenen Tagen zogen Erdogan-Anhänger wieder mit türkischen Fahnen auf die beiden Brücken, die den europäischen und den asiatischen Teil Istanbuls miteinander verbinden. Während des Putschversuchs hatten Panzer der revoltierenden Armee-Einheiten die beiden Verkehrsadern blockiert. Erdogan hatte die Türken jedoch aufgerufen, sich den Panzern entgegenzustellen und auch in den folgenden Nächten wachsam zu sein, da eine erneute Rebellion von Militärs nicht auszuschließen sei.
Viele der Demonstranten zogen mit Fackeln auf die riesigen Brücken und riefen Parolen gegen den türkischen Prediger Fethullah Gülen, der nach Überzeugung der türkischen Regierung hinter dem Putschversuch stecken soll. In dem Reuters-Interview betonte Erdogan, dass der im US-Exil lebende Gülen mit seinen Anhängern wie eine "separatistische Terrororganisation" behandelt werde. Damit stellte er den Kampf gegen die Gülen-Netzwerke auf eine Stufe mit dem seit Jahrzehnten andauernden Kampf gegen die verboteten kurdische Arbeiterpartei PKK. "Wir werden diesen Kampf fortsetzen, wo immer sie auch sind", sagte Erdogan. Seine Regierung verlangt von den USA die Auslieferung Gülens.

Die Rede von Donald Trump beim Parteitag der Republikaner

Donald Trump und die Sehnsucht nach dem starken Amerika

Vier Tage lang haben die Republikaner in Cleveland gesucht: nach Geschlossenheit und Identität. Am Ende wollten sie nur noch dem Mann zuhören, der im November die US-Wahl gewinnen will. Und der nun offiziell kandidiert.

"USA, USA, USA", skandierte Donald Trump gemeinsam mit den Delegierten, nachdem er zu Beginn seiner mit Spannung erwarteten Parteitagsrede die Nominierung der Republikaner als Präsidentschaftskandidat angenommen hatte. Die Ansprache von Donald Trump war Höhepunkt des turbulenten Parteikonvents in Cleveland. Sicherheit, "Law and order" und ein überdeutliches Bekenntnis zur Stärke der Vereinigten Staaten von Amerika - das waren die Schwerpunkte seiner Rede. Trump machte deutlich, dass nun mit seinem Einzug in das Weiße Haus zu rechnen sein könnte. Allen Unkenrufen auch seiner parteiinternen Gegner zum Trotz.
"Amerikanismus, nicht Globalismus, wird unser Credo sein", erklärte Trump demzufolge. Wenn die USA von Politikern geführt würden, die das Land nicht an die erste Stelle setzten, würden sie von anderen Ländern nicht mit Respekt behandelt. "Das wird sich 2017 ändern", zeigte sich Trump überzeugt. "Ich habe die politische Arena betreten, damit die Mächtigen nicht länger auf Menschen einschlagen können, die sich nicht verteidigen können. Niemand kennt das System besser als ich, deswegen bin ich der Einzige, der es reparieren kann."
"Ich bin der Einzige..."
Trump erklärte: "Ich habe eine Botschaft an Euch alle. Die Kriminalität und die Gewalt, die unsere Nation heimsuchen, werden bald beendet sein." Der Präsidentschaftskandidat kündigte an, er werde Millionen Jobs zurück in die USA bringen. "Es kann ohne Gesetz und Ordnung kein Wachstum geben", erklärte Trump. Präsident Barack Obama habe auf diesem Gebiet versagt. Auch für den neu erwachten Rassismus machte Trump den noch amtierenden Präsidenten verantwortlich. Der republikanische Kandidat wiederholte zugleich seine Absicht, an der Grenze zu Mexiko eine Mauer zum Schutz vor illegaler Einwanderung errichten zu wollen.
USA Republican National Convention in Cleveland Ivanka Trump
Seine Gegnerin Hillary Clinton sei eine Marionette von Medien und Spendern. Er griff die demokratische Anwärterin vor allem wegen deren eMail-Affäre an und zeigte sich erzürnt, dass sie keine angemessene Bestrafung erhalten habe. "Ich bin Eure Stimme", rief Trump den Amerikanern zu. Der Milliardär bemühte sich, sich als Anwalt derer darzustellen, die lange ignoriert oder vernachlässigt worden seien.
Beobachter sagen: Da war mehr Substanz
Beobachtern zufolge war der Entwurf der Rede im Vergleich zu bisherigen Ansprachen deutlich substanzieller. Auch dies ein Signal an alle, dass der Kandidat es ernst meint. Übrigens auch mit der Bekämpfung des internationalen Terrorismus, dem sich Trump in seiner Rede ebenfalls annahm.
Der viertägige Kongress hatte deutlich gemacht, wie zerrissen die Republikaner auch vor der heißen Phase des Wahlkampfes noch sind. Ein Versuch der Gegner Trumps, die Delegierten nur nach ihrer eigenen Überzeugung abstimmen zu lassen, wurde zum Auftakt der Veranstaltung in Cleveland vereitelt. Und als am vorletzten Tag des Kongresses Trumps interner und unterlegener Rivale Ted Cruz das Wort ergriff und eine deutliche Aufforderung zur Wahl des Milliardärs vermied, wurde er von der Masse der Delegierten gnadenlos ausgebuht. Das passierte dem Internet-Unternehmer Peter Thiel nicht. Der Gründer von Firmen wie PayPal bekannte sich unmittelbar vor dem Auftritt der Trumps auf der Bühne demonstrativ zu seiner Homosexualität und dazu, stolz, ein Amerikaner zu sein. Mit Hilfe von Männern wie Donald Trump müsse man das Land nun wieder aufbauen.
USA Republican National Convention in Cleveland Donald Trump Rede
Ivanka Trump
Den darauf folgenden Auftritt des Kandidaten leitete seine Tochter Ivanka ein. Sie kündigte ihren Vater an mit Worten wie: Donald Trump sei seit mehr als einem Jahr während der Vorwahlen der Favorit der Bevölkerung gewesen, und nun sei er der Champion. "Mein Vater ist ein Kämpfer", sagte die junge Frau, die mit Donald Trump in dessen Unternehmen zusammenarbeitet. Trump kämpfe für seine Familie, für seine Angestellten und nun werde er für dieses Land kämpfen. "Wenn mein Vater sagt, dass er Amerika wieder groß machen werde, dann wird er auch liefern."
Der Auftritt von Ivanka Trump war ein weiteres Element, mit dem die Parteitagsregie versuchte, ein verbindlicheres und menschenfreundliches Bild ihres Kandidaten zu zeichnen. Wie erfolgreich dies gewesen ist, wird man möglicherweise schon in einer Woche wissen: Dann kommen die Demokraten in Philadelphia zusammen, um auf ihrem Kongress Hillary Clinton offiziell zur Kandidatin für die Nachfolge von Barack Obama zu küren. Und dann hat Amerika die Wahl. Oder die Qual der Wahl
.

Pedro Sánchez con las horas contadas en política, Exministros e intelectuales socialistas ridiculizan su postura.


2

Un grupo de expolíticos e intelectuales, entre los que se encuentran varios exministros del PSOE, se han sumado a un manifiesto en el que urgen a los partidos a evitar nuevas elecciones y a investir un gobierno estable para impulsar la economía en el marco de la UE, corregir las desigualdades y reformar la Constitución para mejorar «la articulación territorial». Aseguran comparecer «a título de ciudadanos participantes», convencidos de que es «momento de buscar acuerdos y soluciones en vez de proseguir obsesionados por identificar culpables sobre los que centrifugar responsabilidades indeclinables».
Los firmantes están persuadidos de que «no es razonable convocar de nuevo a las urnas» para depositar en los electores tareas «que corresponde asumir de modo intransferible a los diputados y senadores que han sido elegidos sin estar ligados por mandato imperativo alguno». Añaden que deben hacer «honor» a la confianza que los votantes les han entregado sin «anteponer ventajas estratégicas o intereses partidistas».Por todo ello, concluyen que lo «prioritario» es «investir un Gobierno que cuente con el respaldo parlamentario suficiente para impulsar la estabilidad económica en el marco de nuestros compromisos europeos». Asimismo consideran necesario este paso para adoptar «medidas sociales correctoras de las crecientes desigualdades» y para emprender «una reforma constitucional que aborde, entre otras cuestiones, la mejora de la articulación territorial».

Todos los sacrificios

Se muestran a favor de que el nuevo gobierno exprese un «compromiso renovado» para reforzar la Unión Europea, que ven «indispensable» vistas «las carencias de la Unión Económica y Monetaria y los desafíos acuciantes que plantea la crisis de los refugiados, las amenazas del terrorismo, los conflictos abiertos en sus fronteras oriental y meridional y el Brexit». Así, propugnan que nuestro país confirme su vocación europeísta y su lealtad con la UE en todas esas áreas. «De ahí -argumentan- que hagamos un llamamiento a los electos para que eviten el absurdo de que los electores tengan que confiar la solución del problema a unas nuevas elecciones».
Concluyen que «todos los líderes y todos los partidos», que ya se han presentado a dos convocatorias electorales, están «obligados» a realizar «todos los esfuerzos y todos los sacrificios» necesarios, «incluso los más personales», para poner fin a esta «improrrogable situación del sin gobierno».
Entre los firmantes se encuentran los ex políticos Javier Solana, Guillermo de la Dehesa, Joaquín Almunia, Eduardo Serra, José María MaravallMercedes Cabrera, Nicolás Sartorius, Gabriel Elorriaga, Cayetana Álvarez de Toledo y César Antonio Molina, entre otros. También suscriben el manifiesto escritores, periodistas y catedráticos de Universidad como Fernando Savater, Santos Juliá, Carmen Iglesias, Miguel Ángel Aguilar, Manuel Gutiérrez Aragón, José Antonio Zarzalejos, Andrés Trapiello, Félix de Azúa, Benjamín Prado, Miguel Satrústegui, Pablo Pérez Tremps, Fernando Vallespín y Juan Carlos Pereira.

Albert Rivera, dos opciones a elegir. La misera corrupción del PSOE o la prosperidad con transparencia del PP, eligió esta última.

En mi caso hubiese elegido igual que el líder de Ciudadanos. 
Hay periodistas que cobran por ser de derechas  y amparan a los otros bigasrdos. Mariano Rajoy amaneció acariciado, casi acunado, por los medios informativos. Casi todos veían un insólito pacto con los nacionalistas que le mantendría en el poder. El motivo es que habían aparecido en el Congreso diez papeletas de voto de padre desconocido que respaldaban a uno de sus candidatos a la Mesa de la Cámara. ¡Son de los nacionalistas!, exclamaron los investigadores. El único nacionalista dispuesto a hablar fue el catalán señor Homs, que está a punto de pedir una prueba del ADN para demostrar que no es suya la paternidad; pero, como dijo que «las votaciones son secretas», dejó abierto el campo de la sospecha.
Estando en esa celebración del hombre del que se llegó a decir que «también habla catalán en la intimidad», apareció Ciudadanos y lo soltó: no entrará en un acuerdo en el que estén quienes quieren romper España. Si hay ese pacto, ellos votarán no a Rajoy. Fin de la fiesta informativa. Vuelta a donde estábamos, que es la dificultad de construir una mayoría para la investidura. Otra vez el indicador de carretera que señala «Terceras elecciones». Otra vez la presión sobre el Partido Socialista para que se abstenga e impida tan penosa solución. Y otra vez la presión sobre Ciudadanos para que vote sí y el PSOE no se pueda negar. Seguimos en Malagón.
Harto de tanto diente de sierra y de tanto juego con la estabilidad del país, me niego a cualquier especulación de futuro. Hace unos días escribí que «a día de hoy» estamos en la repetición de urnas, y no hay indicios de mejora. Es más: el PSOE no solo no cambia su actitud de rechazo, sino que ayer madrugó para presentar quince iniciativas de cambios legales y de derogación de leyes emblemáticas del PP. ¿Cómo puede ahora abstenerse si le rechazan esas propuestas? Cada día se pone todo un poco más difícil. La apelación de Rajoy a que le dejen gobernar y desaparezca el bloqueo es digna de todo respaldo, pero suena como un grito en el desierto.
Y las lecciones políticas. Si es cierto que los nacionalistas votaron a un candidato del PP, ¿por qué lo niegan? Si sellaron algún acuerdo con el PP, ¿por qué no lo reconocen? ¿Resulta vergonzante entenderse con la fuerza política mayoritaria? Si todo ha sido una jugada del PSOE, como sostiene alguna tesis aunque cueste creerlo, ¿qué pretende y qué ganaría con esa solemne gamberrada? Estamos, seguimos, ante una situación que sería cómica si no fuese dramática para los intereses generales del país. Deja un diagnóstico de vetos y rechazos pesimista para la gobernación actual y futura porque condena a España a una terrible disyuntiva: o mayorías absolutas o caos. Y es la última aportación a la desconfianza y al cansancio de la sociedad.

El Gobierno saca otros 1.000 millones de la 'hucha' de las pensiones

Las cotizaciones no llenan ya la caja de las pensiones
El Gobierno no podrá disponer del Fondo de Reserva en 2017

El Gobierno ha tenido que echar mano otra vez de la 'hucha' de las pensiones para abonar en esta ocasión 1.000 millones por las retenciones por IRPF practicadas a las pagas, incluida la extra de junio, y que tenían que ser ingresadas hoy, 20 de julio, en Hacienda.
De esta forma, el Fondo de Reserva vuelve a sufrir otro nuevo tijeretazo, tras la extracción de 8.700 el día 1 para pagar la paga ordinaria y la extra de junio. El saldo que queda es de 24.604 millones frente a los 66.815 que había a finales de 2011. Sólo queda disponible por tanto el 37% del saldo que había hace cinco años. Con esta nuevo rescate el Gobierno suma la utilización de 56.901 millones del Fondo de Reserva y de sus rendimientos, así como otros 8.612 millones procedentes de los excedentes de las mutuas de accidentes.
Y ,además, el ministerio de Empleo ya ha anunciado para diciembre otra nueva disposición de otros 8.700 millones, a los que habrá que sumar otros 1.000 más en enero para pagar también las retenciones fiscales.
Todo esto no hará más que recudir aún más el Fondo de Reserva, que sigue siendo casi la única respuesta al problema estructural que sufre el sistema público y que pone en duda la viabilidad de las pensiones futuras. Las cotizaciones ya no llenan la caja de las pensiones, en buena parte porque el alza de empleo no se traslada a la recaudación, y cada vez resulta más necesario y urgente una nueva reforma que incremente los ingresos.
En Europa, casi todos los países financian las pensiones con impuestos e incluso con deuda a cargo de las generaciones futuras como se está haciendo con el agujero del Estado, de las Comunidades Autónomas y de los bancos. El debate que debe producirse es si se sube la tributación para obtener más recursos o, lo más lógico, si se acomete un fuerte ajuste al gasto público ineficiente.

Hacer el amor en pleno vuelo ya es legal y posible

Una compañía aérea norteamericana ofrece este tipo de servicios por un precio que oscila entre los 800 y los 1400 euros por recorrido
De cómo el machismo se cuela hasta en las 'apps' de ligar para mujeres


Tener sexo en un avión es una fantasía con la que muchas personas han soñado a lo largo de su vida y que sólo unos pocos han hecho realidad, según pudo comprobar hace unos meses el potente buscador de vuelos y hoteles Jetcost por los resultados de varias encuestas que realizó, en una de ellas, uno de cada seis pasajeros españoles reconocían haber tenido un encuentro sexual durante un vuelo mientras que en otra un 14% de los tripulantes de cabina reconocía haber tenido relaciones sexuales con algún pasajero en el avión.
Pues para todos aquellos que no han cumplido esta fantasía porque tienen miedo a ser pillados o ese 23% de los que lo han hecho y que reconocieron en la encuesta que fueron sorprendidos, la compañía Love Cloud ha creado un servicio privado que consiste en sobrevolar la ciudad de Las Vegas y alrededores, en una avioneta Cessna 421 Golden Eagle, especialmente acondicionada para la ocasión: cama, iluminación ambiental, sistema de sonido JBL inalámbrico, que puede ser utilizado con la propia selección musical que los viajeros traigan consigo. Además de contar con los complementos necesarios para tener sexo seguro y placentero.
Y ya que esta fantasía puede ser realizada de día o de noche, la compañía ofrece dos modalidades, una diurna, en la que la avioneta recorrerá el Gran Cañón del Colorado, el Lago Mead y la gigantesca Presa Hoover entre otros. Mientras que el recorrido nocturno, permite ver la siempre iluminada ciudad de Las Vegas, además de dar un vuelo rasante por Las Vegas Strip, la principal avenida de la ciudad que cuenta con 6,4 kilómetros de largo y que es mundialmente reconocida.
Una vez finalizado esta experiencia, la pareja recibirá un Certificado acreditando que su fantasía se ha hecho realidad, junto con una tarjeta recuerdo y se harán una fotografía junto a la aeronave. Para todos aquellos que estén pensando en darse un capricho sexual este verano existen 3 alternativas: Paquete Silver por 799 dólares con 40 minutos de vuelo, paquete Gold por 999 con una hora de vuelo o el paquete Platinum, en el que disfrutar de hora y media de vuelo por 1.399 dólares. Todos incluyen una tarjeta VIP de membresía al Mile High Club.
También existe el paquete romántico, que consiste en recogida y traslado hacia el aeropuerto y posterior regreso al hotel en una limusina, además de una docena de rosas, chocolates y una botella de champagne. Este paquete se puede añadir a cualquiera de los anteriores por 299 dólares extras.
Por otro lado, según ha podido comprobar Jetcost, Love Cloud no es la única compañía que ofrece este tipo de vuelos, Flamingo Air lo hace de una manera menos explícita, ya que, lo que ofrece, son vuelos románticos con champagne y chocolates de una hora de duración en una avioneta privada, con cortinas separándote del piloto por 495 dólares, eso, sí, han sustituido una fila de asientos por cojines en el suelo, por si alguno quiere algo más que romanticismo.

Lo mejor de los globos de oro en su historia.

Esta fue, sin duda, la noche de Leonardo DiCaprio y el director González Iñárritu. 'El renacido' consiguió tres de las cuatro estatuillas a las que optaba. 'Steve Jobs' tuvo también su reconocimiento y el último trabajo de Jennifer Lawrence, 'Joy', fue galardonado con el premio a la Mejor Actriz de Comedia o Musical. Pero, ¿cuáles fueron realmente los momentazos de la noche?
Esta edición de los Globos de Oro ha dejado más de una sorpresa en cuanto a sus ganadores. Pero mientras los premios se iban sucediendo, las redes sociales se inundaron de divertidísimos memes con los looks que dejó la alfombra roja o las perlas que iba dejando el presentador, Ricky Gervais, que apareció en el escenario cerveza en mano y subió un Jonah Hill muy 'amoroso'... Si quieres descubrir cuáles fueron los 10 mejores momentos de la gala, ¡sigue leyendo!

Y además : Globos de Oro 2016: la alfombra roja

 
 
Jennifer Lawrence© GettyImages
Jennifer Lawrence
Emilia Clarke
Lily James
Julianne Moore
Cate Blanchett
Cate Blanchett
Amy Adams
Olivia Palermo
Kate Winslet
Kate Hudson

1. Empezando bien la gala

Por cuarta vez, el elegido para presentar la gala fue Ricky Gervais, que subió al escenario muy contento, con una cerveza y listo para poner a parir a todo el mundo. En su discurso no faltó Donald Trump o la NBC, canal por el que se retransmitía la gala.

2. Leonardo Dicaprio como claro vencedor

¿Conseguirá, por fin, este año el Oscar? Pues de momento no ha empezado con mal pie. El Renacido ha arrasado en los Globos de Oro en casi todas las categorías en las que estaba nominado. incluida la de Mejor Actor de Drama para DiCaprio. Pero si hubo un momento que nos gustó fue el de su abrazo con Kate Winslet y es que desde Titanic no hay pareja que nos guste tanto. ¡Ánimo Leo, este es tu año!

3. El baile de Amy Schumer

La actriz siempre derrocha buen humor, y esta ocasión no fue menos. En medio de una entrevista se marcó este bailecito con el que no pudimos parar de reír.

4. Jennifer Lawrence alucinando con Matt Damon

La actriz, que en varias ocasiones ha expresado su admiración por muchos actores, y que parece que no es consciente de toda la admiración que ella despierta, se quedó alucinada al ver que tenía detrás a Matt Damon.

5. Leo DiCaprio en medio del paseillo triunfal de Lady Gaga

Mientras la cantante se acercaba al escenario para recibir su premio a la Mejor Actriz de Miniserie, se topó con el brazo de Leo que estaba apoyado en el respaldo de su silla. Al pasar la cantante le dio un pequeño empujón que ha revolucionado las redes sociales.

6. 'Cake' Fonda

El vestido blanco con escote de volantes elegido por la veterana actriz Jane Fonda se ha convertido en un meme, las redes sociales han comparado su look con una 'muffin' de merengue.
Jane Fonda 'Golden Globes'

7. Jonah 'osito amoroso' Hill

El primer premio fue presentado por Channing Tatum y Jonah Hill, que salió disfrazado de oso ante los rumores absurdos que salieron del rodaje de la nueva película de Leonardo Dicaprio que decían que un oso había violado al actor.

8. La aparición de Mel Gibson

En la presentación de esta misma gala pero del año 2010, Ricky Gervais dijo "Bebo tanto como cualquier hombre que esté a mi lado, a menos que este hombre sea Mel Gibson", pues bien este año se pudo comprobar.

9. Las declaraciones de Jennifer Lawrence y Amy Schumer

Las dos actrices subieron a presentar el premio a la mejor película de comedia o musical y soltaron muchas indirectas (muy directas) a actores como Tom Hardy o los hermanos Hemsworth sobre irse a la cama con ellos.

10. ¿Blanco o negro?

Y por último, esta gala nos dejó una imagen para la posteridad: Brad Pitt y Ryan Gosling juntos en el escenario. Estos dos guapos (muy guapos), cada uno con el traje de un color, salieron a presentar la nueva película que protagonizan junto a Christian Bale, "La gran apuesta".
Ryan Gosling y Brad Pitt
Y