Szwajcaria
Poniżane, niedożywione, bite, molestowane: tak wyglądał los dzieci odbieranych w Szwajcarii biednym rodzicom i zmuszanych do niewolniczej pracy w rolnictwie. Które z nich jeszcze żyją, mogą wystąpić o odszkodowanie.
Szwajcaria rozprawia się z mrocznym rozdziałem swojej własnej historii. Odbierano tam na podstawie przepisów z 1800 roku przez dziesiątki lat, do roku 1981, ubogim rodzinom dzieci pod pozorem, że nie są w stanie ich utrzymać i oddawano rolnikom, którzy zmuszali je do pracy. Był to środek przymusu stosowany przez komornika i policję, orzeczony przez sąd. Zabierano rodzicom dzieci do 18 lat, także w wieku niemowlęcym.
Późne zadośćuczynienie
Liczbę żyjących jeszcze osób, uprawnionych do odszkodowań, ocenia się na około 15 tys. Ogółem szacuje się, że los taki spotkał 100 tys. dzieci.
Simonetta Sommaruga: „Nie wolno nam nigdy zapomnieć o tym, czego dopuszczano się w naszym kraju przez dziesiątki lat
Parlament w Bernie przegłosował w środę (27.04.2016) ustawę dotyczącą przyznania odszkodowań ofiarom tych praktyk – od 20 tys. do 25 tys. franków.
143 parlamentarzystów opowiedziało się za odszkodowaniami, 26 głosowało przeciw, 13 wstrzymało się od głosów.
W emocjonalnej debacie parlamentarnej minister sprawiedliwości Simonetta Sammaruga powiedziała: „Nie wolno nam nigdy zapomnieć o tym, czego przez dziesiątki lat dopuszczano się w naszym kraju. Historia wielu ofiar była historią biedy, izolacji i dyskryminacji”.
Film poruszył sumienia
Szwajcarski reżyser Marcus Imboden przedstawił cierpienia tych dzieci w filmie fabularnym "Der Verdingbub”, który w roku 2011 trafił na ekrany kin. Przypuszczalnie to właśnie ten film był dodatkowym impulsem, by szwajcarski parlament zajął się kwestią odszkodowań dla ofiar.
W filmie niemiecka aktorka Katja Riemann gra zgorzkniałą gospodynię, w której gospodarstwie pracuje dwóch chłopców.
No hay comentarios:
Publicar un comentario